W plenerze


kiedy przytulisz usta moje
wiosenny deszcze spadnie
czulej przytuli bardziej
wilgoć swoją miłość da

pocałunki łagodne dotyki
uniesie w otchłanie lazurowe
nadając rozkoszy blask
wnętrzem rozkwitając
jak w wazonie kwiat

w tonacji amor
nasyceni zapachem
z całej siły uniesienia
na głębokość uśmiechu

dusza anielska nie przepadnie
piersi schowane za muślinową firanką
do wakacji czas mamy

pierwsi spokojnie niech przejdą
przez pasy drudzy niech się śpieszą
w połączeniu namiętności
nocą ty i ja-razem

przytulimy podmuch wiatru -2012

Czytany: 63 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: