Wiara, całkiem moja.


Pytałem Boga,
którą religię
mam wybrać dla siebie?
A On mi na to,
że jest Mu to całkiem obojętne.
Kiedyś w końcu,
dobrzy ludzie i zwierzęta
będą w Niebie...
Wszelkie
przyklęki i zawodzenie
są zbędne.

Zamiast modlitwy
rozmawiam z Twórcą
Kosmosu i Życia.
Traktuje mnie jak niesfornego
choć gorliwego ucznia...
Wiem, że mam zleconych
wiele prób do przebycia.
Właśnie Tu i Teraz
i nie w imię świętego jutra!

Nikt nie jest w stanie
mojej wiary obrazić.
Nie w księgach
lecz w genach
jest informacja ukryta!
Spróbuj pomedytować
i przekaz Boga sobie wyobrazić...
Dostaję odpowiedzi,
więc dla mnie
ta wiara
jest prawdziwa.


Oskar Wizard

Czytany: 36 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: