Obłęd Polityka.


Dopadł obłęd pewnego polityka.
Z pewnością chciał by było dobrze...
Pomimo leków choroba nie znika.
Widzę w telewizorze, że bełkocze radośnie!

Zabierzcie mu brzytwę a nawet widelce!
Jeszcze sobie krzywdę jakąś zrobi...
Bałagan w kraju lecz on chce jeszcze!
Szalonym wzrokiem twarz swą ozdobił.

Wiem, że to wszystko dla mojego dobra.
Doceniam każdego wariata staranie...
Lecz mi nie pomoże ktoś, kto ma hopla!
Niech już pokój i cisza nastanie!


Oskar Wizard


Czytany: 43 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: