Trzej Królowie.


Mogli przecież
pozostać w domu...
Swoje dwory, rodziny,
miłość pozostawili...
Podążali upałem dni
i chłodem wieczorów..
Bo wierni obowiązkowi
po prostu byli.

Ryzykowna to była wyprawa,
mogli stracić wiele...
Na pustyni zbójcy,
a mapy też niepewne...
A przecież tak postępują
odpowiedzialni przyjaciele.
Jednak Dobra Gwiazda
ich przez szlak wiedzie.

Poświęcili się po to,
aby ich ludzi
Bóg miał w opiece.
Nieśli bogate prezenty,
by pomóc w potrzebie.
Prawdziwych mędrców
jest na Ziemi
zbyt mało jeszcze...
U tak dobrych władców
pewnie żyło się
jak w niebie!

Oskar Wizard

Czytany: 37 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: