Słuszność poety.*


Na cóż ci
złocisty laur,
całkiem papierowy?
Czym wypełnisz serce,
gdy oklaski już zamilkną?
Na zderzenie z życiem
bądź wciąż gotowy...
Bo każde wielkie dni,
w końcu przeminą.

Masz jedyną słuszność,
krążąc wciąż w obłędzie.
Obowiązek przekazania prawdy
wiąże cię cyrografem.
Padli jednak w boju
więksi wieszcze przecież...
Pozostał im
cmentarny granit
z rymowanym kwiatem.

Najpiękniejsza nawet Muza,
jest zwodniczą wręcz diablicą...
Cóż warta jest róża
ostrugana z kolców życia?
Świat przeżyje,
nie znając poety oblicza.
Tobie samotnemu
pozostawiając
sens losu do zdobycia.

Oskar Wizard


*- na podstawie
CYTATA Jana Lechonia

Czytany: 39 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: