W pociągu.


codziennie oczekuję
znajomego
zgrzytu hamulców
obiecującego
chwilową oazę
odgadzającą
od świata zewnętrznego

wewnątrz
spotykam wszelkie odmiany
gatunku ludzkiego
w każdym możliwym wieku
i ubraniu

za oknem
mkną stacje
na podobieństwo
życia
które
szaleńczo
mija mnie

każdy pasażer
to zupełnie inna
niepowtarzalna
historia życia

w trakcie podróży
przez chwilę
stanowimy
małą wspólnotę
wagonowej wioseczki

uwielbiam te podróże
więc z żalem
docieram
do swojego przeznaczenia

przez chwilę
było
tak intymnie


Oskar Wizard

Czytany: 32 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: