Telefony w mojej głowie...


Od rana do wieczora
radosne ćwierkanie...
To sygnał dzwonka,
bo potem jest już gorzej...
Oferty kredytów,
do kupna namawianie...
A przecież dzień pięknym
też być może!

Boję się telefonu,
bo zawsze mnie dopadnie...
Zajęć mam dosyć
przez 24 godziny...
Rozmowa przez łącza
to nie jest moje kochanie...
Zwłaszcza z szefem,
lub od dalszej rodziny.

Lecz w tym zamieszaniu
lubię robić wyjątki...
Dla kogoś miłego
tak bardzo jak Ty...
Na liście numerów
zrobię porządki...
Będziesz na 1 miejscu,
miło mi!

Oskar Wizard

Czytany: 40 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: