...na jawie czy we śnie...


nie ubrana choinka stoi
wysoka do Nieba
na czubku ma diament
który nocą pięknieje
niczym słoneczny dzień

myszy po niej wchodzą
tak śpiesznie aż zsiniła
jak dal sina mgielna
widać jak się spychają
dla pięknej okazałości

nagle się przegięła
od ciężaru nie swojego
most ukazała niczym łuk
gotowy na wystrzał
albo całkowite załamanie

nie,nie,z drugiej strony
na ziemi utwardzonej
Niedźwiedź leży
miód zajada i się uśmiecha
w górę spojrzał diament chwycił
przez co wszystkie myszy spadły

w kieszeń go nie schował
zachłannym nie był idiotą
diament na choince umieścił
by noc była dniem
i zielona pięknie zapachem kusiła

też morał z tej powiastki
na rozum sam wchodzi
kiedy zachłanność popłaca
tak nie wiesz komu szczęście sprzyja
dalszemu istnieniu
a kto wychodzi na idiotę...?...

Czytany: 59 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: