Romantyzm późnej jesieni.


Jesień gasnącym słońcem
zmysły dotyka.
A w naszej alejce
wciąż drzemią liście.
Chwila tajemna,
wielce urodziwa...
Przytulam to,
co wczoraj śniło się.

Natchnienie odnajduję
w sytości tej chwili.
Nadzieję przytulam
twoim spojrzeniem.
Jak dobrze,
żeśmy się mijając
nie pogubili...
Przytulam szczęście
dojrzałym ramieniem.

Zmierzch jesieni
z westchnieniem zapamiętuję.
Już blisko zimy,
proszę, ogrzej moje serce.
Bo tylko przy tobie
romantyczne nastroje odnajduję.
Chciałbym wciąż więcej,
więc proszę o jeszcze.


Oskar Wizard

Czytany: 42 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: