Satyra na latawców...


Ach, jakże mi smutno bez ciebie...
Mogliśmy być w siódmym niebie...
Kocham twoje oczy i usta...
Bez ciebie moja garsoniera pusta!

Wspominam nasze namiętne pocałunki...
Teraz strapione serce kąsają frasunki.
Będę czekał na znanej ci ławeczce.
Będę topił swój żal w piwa beczce!

Bo jeśli nie przyjdziesz do mnie...
Adresów dziewczyn mam kilkanaście...
To je będę kochał nieprzytomnie!
Do ciebie miłość szybko wygaśnie!

Oskar Wizard

Czytany: 45 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: