Zabawmy się w doktora.


Słyszałem, że jest pani
bardzo dziś chora?
Na serce,
które pokochało
wręcz nieprzytomnie.
Zabawmy się więc
w doktora!
Lekiem mogłaby być
miłość do mnie...

Ja wiem,
że jest on
uroczym mężczyzną...
Gdzież mi do jego
splotów mięśni
i zamyślonego wzroku?
Od dziś ćwiczę
i też zaimponuję tężyzną!
Może ciut zyskam
na męskim uroku?

A wtedy słyszę
z ust pani
wyznanie...
On piękny,
gdyż wszystko
mu się udaje...
To takie
agenta Jamesa Bonda
kochanie...
No to pan doktor
z problemem
zostaje!


Oskar Wizard

Czytany: 45 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: