Jezus.


Bóg? Syn Boży? Człowiek.
Otworzył zamknięte raju bramy.
Mija za wiekiem kolejny wiek.
Nadal przez wielu jest kochany.

Czasem balansuję
na krawędzi wiary...
Bo życie zbyt często
piekło przypomina...
A wtedy dzieją się
z duszą czary...
Wszystko co smutne,
prędko mija.

Gdy czuję,
że nie znajdę
w sobie nadziei...
Gdy czuję,
że jestem
problemem osaczony...
Słyszę głos:
Zrób to inaczej
i nieco śmielej...
Przez Jezusa
nie zostałem nigdy
samemu pozostawiony!


Oskar Wizard

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: