Nawet, gdy chłód ...




Gdy znaki chłód daje, ścieląc hafty szronu,
na zmęczonych trawach, gałęziach i płotach,
nie bacząc na plany, obowiązków nawał,
i jeszcze, gdy tydzień bieg nowy rozpoczął,

to dobrze się wesprzeć promykiem, choć jednym,
zwłaszcza, kiedy słońce zaglądnie na moment.
Spójrz, jak dziś się śmieje, spływa prosto w serce,
wprowadza pomyślnie uśmiech w czasu obieg.

Ja, dodaję tylko pozdrowień tysiące.
Wiadomo, gna życie w obszary nieznane,
lecz można się cieszyć, gdy zaświeci słońce,
a liść złotoskrzydły pod stopy upadnie.

Czytany: 65 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: