Audiencja u królowej


Siedzę sobie no i czekam
Gdyż królowa napisała
Koło ósmej bądź człowieku
Więc wytrzeszczam durne gały

Ziąb po nogach mocno szczypie
I kończyny mam zmarznięte
Może się przyplątać grypa
Audiencja jest też męką

Pół godziny tak czekałem
Aż władczyni przybyć raczy
No i w hallu zmarzłem cały
Czy nie mogło być inaczej

Czytany: 57 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: