Na sam szczyt marzeń.


Każdego dnia
wędrówkę tą rozpoczynam.
Trzy kroki w górę
i jeden w dół.
Górę swoich marzeń
powoli zdobywam.
Bywało, że los
wszystkie plany zmiótł...

A ja je składam
od nowa starannie.
Znowu się wspinam,
choć braknie sił.
Będę wciąż dążył
bezustannie.
By zdobyć to,
o czym zawsze
żem śnił.

Któregoś dnia
może ten szczyt
zdobędę?
Może też na nim
spotkam ciebie
właśnie?
W krainie,
której nie ma
lub jest też wszędzie...
Niech nigdy
chęć zdobywania marzeń
w nas nie zgaśnie!


Oskar Wizard

Czytany: 49 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: