Jesienna dusza.


Wczytuję jesień
wszystkimi zmysłami.
Żółte jest słońce,
zupełnie jak liście...
Zachwycam się
blednącymi zieleniami....
Już przedzimowy nastrój
w całym mieście.

Zielono mi w duszy,
tak całkiem jesiennie.
Wszystko już było,
niewiele zaskoczy...
I nawet marzę
coraz bardziej sennie.
Rozbudzam się,
gdy patrzę w twoje oczy.

W spojrzeniu
też masz sporo
jesiennych zamyśleń.
Lecz uśmiechasz się nadal
bardzo wiosennie.
Na skraju spojrzenia
łzy nikły cień...
Czuję twój nastrój,
więc słowa są zbędne...


Oskar Wizard

Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: