Tajemnicza Znajoma.


Jakaż piękna
ta nieznajoma...
Włosy spływają
falami za bioder linię..
Drżyj ze szczęścia
moja duszo szalona!
Aż ślinka mi
z podniecenia płynie...

Łabędzia szyja i spojrzenie
spod długich rzęs...
Chyba dziś będę miał
noc marzeniem zarwaną...
Gdybym tak mógł
uszczknąć
rozkoszy kęs!
Chcę tulić i całować ją
jak ukochaną!

Zaczynam podryw,
choć dawno
tego nie robiłem...
Piękność patrzy się
(jak ślicznie!)
zdumiona...
Mówi:
Przecież twoją kartę
pożyczyłam!
Wydałam
raz wreszcie
na siebie...
A jestem?
Twoja ŻONA!


Oskar Wizard


Czytany: 42 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: