ślizg gondoli


błyskawice tną szarobiałe niebo
księżyc schował się i skrył swe oblicze
wyładowań więc ciągle nam potrzeba
moja ty kiciu

ażurową mgłą pędzisz ku niebiosom
jak cieniutki puch opadasz powoli
czasem biegniesz też naga oraz bosa
to ślizg gondoli

Czytany: 47 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: