Samotne wieczory.


wieczór rozpala gwiazdy
milczące lampy uliczne
i okna tęskniących domów

tłum mroczny
zadyszany
poszukuje najkrótszych ścieżek
do osobistych twierdz
ciepłej intymności

jak myszki laboratoryjne
trącają się pyszczkami
na powitanie
i cieplej
na dobranoc

z impetem nosorożca
próbują rozdeptać
innych przechodniów

na mieście korki

gdy wszyscy chcą
jednocześnie
miasto ma
zbyt mały metraż

wracasz pod rękę
ze zmęczeniem
by przytulić
w domu
najwierniejszą przyjaciółkę
Samotność


Oskar Wizard

Czytany: 82 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: