Koniec lata.


Odeszła znów
jak niewierna kochanka.
Powiedziała, że może
za rok powróci?
Była radością
każdego ciepłego poranka.
Mam chęć
już na zawsze
ją porzucić!

Lubi brylować
w gorących krajach.
To zbyt daleko
na moje możliwości...
Tymczasem jesień
nieśmiało się skrada.
Ona potrafi
w każdą porę roku
gościć.

Przepiękna pani,
choć lubi płakać deszczem.
Może znów powiedzą,
uroczą mamy jesień
tej zimy?
Romantyzmu potęga,
że chce się jej jeszcze!
A może razem,
siebie i jesień
przytulimy?


Oskar Wizard

Czytany: 58 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: