Słowa są, jak balsam*




Skraplają się słowa
na codziennych sprawach
ale moc ich wielka sprawia, że czas tańczy,
podejmuje ciepło
– to z zasięgu ręki,
harmonijny, ciepły tworząc myśli zaczyn.

Dobrze trzymać w sobie
iskry optymizmu,
prawem serca działać, choć jest nie spisane.
Słowa są, jak ziarno,
mając grunt podatny,
rozkwitają słońcem, stają się balsamem.

Słów miłych Ci życzę
na co dzień, niezmiennie,
takich, co przysporzą barw, wzbogacą oddech,
energią uśmiechu
zaczarują szczęście,
nawet i jesienią obdarują szczodrze.

Czytany: 62 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: