Westchnienie przedsenne.


Przyjemnie monochromatyczne plamy
szybują po suficie.
Wargi mrocznego nieba
całują światłem gwiazd.
Błądzące dłonie
zasłaniają samotne spojrzenie.
Jaki rozkoszny witraż!
Ciało przemawia
pragnieniem bliskości.
Myśli malują pejzaż
skrawków rozkoszy.
Twój obraz na ścianie
miodowo milczy.
Mimo tęsknoty
koi przyśpieszony sznur oddechów.
Przytulam cię
westchnieniem przedsennym.
Samotnością
nie wypełnię przecież
milczącego domu.


Oskar Wizard

Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: