Karoshi.
Sił już coraz bardziej braknie.
Sen coraz wolniej nadchodzi.
Serce odpoczynku łaknie.
Ginę wśród roboczogodzin
powodzi.

Zawsze znajdzie się
uzasadnienie.
Rodzina, wydatki,
dobry humor szefa...
Lecz przecież
potrzebne jest wytchnienie!
Ojca znów w domu
nie ma...

Koń padłby
lecz ja to udźwignę.
W końcu
nawet trzysta godzin
w miesiącu kiedyś mija...
Albo też
na stanowisku pracy zginę?
Życie przepłynie obok
jak jedna chwila...


Oskar Wizard



Czytany: 100 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ