Serc kilkanaście...


Mam przecież
tylko jedno serce...
Wypełniłaś je sobą
aż po brzegi...
Do nóg padam
dziękując wielce!
Przekroczymy razem
jesień i zimowe śniegi...

Czasem czuję
jakbyś serc
miała kilkanaście...
I wszystkie one
tylko dla mnie biją...
Gdy jesteś blisko,
nadzieja nie gaśnie...
Wszystkie nasze marzenia
prawdą żyją.

W słońcu i deszczu,
upał i czas niepogody...
W poezji, prozie,
marcu i wrześniu...
Dajesz mi usta
dla życia osłody...
I bukiet najpiękniejszych
rozkoszy westchnień!


Oskar Wizard

Czytany: 45 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: