Z uśmiechem 


I znowu dzisiaj wstałem 
świeży jak promień słońca, 
początkiem dnia się cieszę, 
daleko jest do końca. 

Staram się być radosny, 
to życia wielka sztuka, 
niejeden człowiek właśnie 
swego uśmiechu szuka. 

A ja mam go pod ręką 
i z nim się nie rozstaję 
a nawet, wręcz przeciwnie, 
każdemu go rozdaję. 

Mirosław Sokół 
wilkolak1003 

9.08.2016 

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 58 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: