Niespodziewana randka


w lesie obok jałowca czekałeś
od rana do wieczora
aż zjawię się

niespodziewanie

spojrzeniem zaczarowałeś
zapachem zachwyciłeś
serce seksapilem podbiłeś

teraz chodź w dłonie moje
wygładzą delikatnie wypieszczą
skóreczkę ściągną,języczkiem
oblizując się

żar gorąca poczujesz
strumień potu popłynie
z namiętności

doprawię cię
według własnego smaku

Maślaku
nie ślimacz się
już jesteś mój

jutro cię skosztuję
w aromacie
bardziej zasmakujesz - 2010

Czytany: 47 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: