szczury


szczury w piwnicy
tej pod schodami
gdy ciemność krzyczy
chodzą parami

samiec na czele
gruby i wielki
łoże swe ściele
tam gdzie butelki

z plastiku leżą
i stosy drewna
trudno uwierzyć
za nim królewna

czeka cierpliwie
w wielkiej pokorze
kiedy zjadliwa
trutka go zmorzy

co miałem zrobić
wyniosłem trupa
nad jego grobem
bzykała mucha

wtedy samica
kiedy sprzątałem
z rozpaczy krzycząc
w dziurę wleciała

Czytany: 48 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: