czuwam światłem




czuwam światłem na brzegu istnienia
choć w lustrach cieni jest jakby więcej
skrzydła marzeń udaje się czasem
przypiąć zdobyć słodkich wzruszeń przestrzeń

a tęsknotę za tobą - oswajam
gorycz kolce pogubiła dawno
teraz ciepło sprowadzam z bezkresów
i przytulam do słów wierszy śmiało

pod powieką stoisz wiernie co dzień
uśmiechnięty w barwy zamotany
jak motyla sen podszyty szczęściem
wiatr tańczący między obłokami

na harfie grasz słonecznych promieni
z deszczem śpiewasz słowiki sprowadzasz
nawet jeśli za oknami zimno
i jesieni otwiera się brama
15.08.2016 r.

Czytany: 43 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: