Rodzina. (satyra)


Rodziny, jak wiadomo
się nie wybiera.
Podobno ojciec
jest jej głową?
W tyglu zajęć
pozycja jego
raczej mierna...
Panie ujarzmią lwa
swoją mową.

Zacznijmy więc
od naszych rodziców...
Dziadkowie
wiedzą wszystko
najlepiej...
Najwięcej włożą
w małżeństwo dziecka
kolców...
I jeszcze za zbrodnie
dziękuj
jak najcieplej.

W zasadzie
o wszystkim
decyduje żona...
Tego bóstwa
ze względów bezpieczeństwa
się nie czepiamy!
Jest jeszcze
nastoletnia córka
na świat obrażona...
Syn, który w wieku
lat czterdziestu
czepia się
spódnicy mamy.

Teściowa
nałogowo zbiera
latające miotły...
Teścia,
gdyś mądry,
powinieneś się bać!
Twój dorobek życiowy,
będzie dla niego podły...
Pamiętaj,
by chociaż w słowach
ich kochać.

Na zdjęciu rodzinnym
staraj się ustawić
w środku...
Jak wiemy,
mogą cię wyciąć
w przypływie emocji.
Na zlotach rodzinnych
pozornie jest słodko...
Gdy udasz lwa,
pochwalą cię dziś
w ramach promocji!


Oskar Wizard

Czytany: 74 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: