Grzybobranie u Adasia
Jurek pierdół nie zbiera. Smoli surojadki,
Chociaż takie odchodzą u Adasia gadki,
Iż są to czarki małe, winem napełnione;
Pies jechał takie grzyby i smagał ogonem.

Purchawki jak pieprzniczki, łukiem on omija,
Od ludzi nie ochrzczone, niech ich boli szyja,
Bowiem grzbiet swój zginają i się przy tym męczą;
Jureczek woli zatem przy prawdziwku klęczeć.

Kanie lubi namiętnie. Są w mleku kąpane.
Jak mąką je otoczysz to będziesz dziś panem,
Posiłku tak prostego, że wykwintnym będzie,
Jak kura dla koguta, gdy siądzie na grzędzie.

Czytany: 101 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ