Pragnę być...


Pragnę być radością
twojego uśmiechu...
Nadzieją lepszego poranka,
powodem grzechu.
Chciałbym każdego dnia
rozpalać na niebie słońce.
Marzę, aby dać Ci
powodów do szczęścia
tysiące.

Malarzem błękitu nieba
też pragnę być.
Rozpędzić chmury
i blisko Ciebie żyć.
Zatopić się
w bliskim mi spojrzeniu.
Odnaleźć się
w każdym Twym marzeniu.

Wspólnie z Tobą
rozrzucać nocą gwiazdozbiory.
Przytulić zachwyt,
tak dla mnie szczodry.
Proszę, pamiętaj
choć minutę dziennie
o mnie...
A będę szczęśliwy,
wręcz nieprzytomnie!


Oskar Wizard

Czytany: 306 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: