Na skraju spojrzenia.


Przecież dziewczyna ta,
jest aniołem!
Nie mogę przestać myśleć
wciąż o niej...
Skąd to słodkie zamyślenie
powziąłem?
Bo rozum szepcze...
Zapomnij, zapomnij...

Ona ma inny świat
i inne pragnienia...
Gdziesz mi do niej
z nabytą nieśmiałością....
Pragnę jednak zaistnieć
na skraju spojrzenia...
Czy można to pragnienie
nazwać miłością?

Miłość jest cudowna,
gdy łączy spojrzenia.
Lecz czy zatrzyma wzrok
na braku pewności?
Czy życie to tylko
wzdychania, marzenia?
W spojrzeniu
bywa ocean czułości.


Oskar Wizard

Czytany: 67 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: