Miły dzień.


to był napradę miły dzień
słońce pełniło gorący dyżur
niebo było regulaminowo błękitne
a kawa smakowała wyśmienicie

humor kosztował radości maliny
pośpiech zagubił się i go nie było
w lodach odkryliśmy nowe smaki
ciasto pyszniło się w ustach

pomyślałem wtedy skąd ten czar
skąd ten pełen magii nastrój
i chyba wiem i ty też się domyślasz
spotkaliśmy się o brzasku


Oskar Wizard

Czytany: 106 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: