Zachwyt na plaży...


Skłębiony tłum samców
dyszy na plaży...
Na widok pięknej dziewczyny
zaczyna marzyć...
Pożera wzrokiem
śliczne krągłości...
Dla samej żądzy
lub też z miłości.

Spójrz na mnie,
każdy wzdycha
ściszonym głosem.
Jam książę z bajki,
nie patrz za tamtym
młokosem!
Spójrz na moje mięśnie
i rozłożyste bary!
Wybierz mnie,
wieczorem poznasz
co to prawdziwe czary!

Jestem wierny,
namiętny
i bardzo bogaty!
Niestety, na samów
uwziął się los garbaty!
Nagle od stęsknionych
starych żon
telefony się rozdzwoniły!
Dyszące samce
ślicznotkę
samą na plaży zostawiły.


Oskar Wizard

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: