Wtorek, zaraz po poniedziałku.


Niby jeszcze nic,
lecz postęp narasta.
Już nie pierwszy dzień tygodnia...
Pulsuje pracowity rytm miasta.
Twarz odrobinę bardziej
jest pogodna...

Wtorek,
to tygodnia nawet
nie połowa...
Lecz ważny dzień
wśród wszystkich siedmiu.
Nawałem zajęć zaprzątnięta głowa...
Zapomnieliśmy już
bezmyślności weekendu.

To dzień, w którym
coś dobrego
może się zdarzyć.
Rozbudziło się serce
i śpiące dotąd myśli.
Można osiągnąć wiele,
zamiast marzyć...
Gdy uda się,
dalszy plan
dziś nam się przyśni.



Oskar Wizard

Czytany: 45 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: