Czwartek, czyli już blisko...


Wspaniały dzień,
pełen sytości.
Wiadomo już,
co tydzień dał lub zabrał.
Czy w pracy,
czy też w miłości...
Choć tydzień
inne przygody
obiecywał...

Już tylko jeden dzień
odgradza od weekendu...
W zasadzie niewiele godzin
do niego zostało...
Myśli szybują już
w kierunku szczęścia.
Sukcesów w tygodniu
też było niemało!

Lecz jeśli ktoś kiedyś
dni tygodnia pomylił?
I nie jest to czwartek
lecz choćby sobota?
To jaki sens ma
byś dni te liczył?
W każdym niech będzie
do szczęścia ochota!


Oskar Wizard

Czytany: 75 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: