Plotka, ploteczka...


Powstała plotka,
jako temat zastępczy.
Rozbudziła emocje,
gdyż była ciekawa.
W uszach melodią
miło dźwięczy.
Od razu
smaczniejsza jest kawa.

Rosła skacząc
z języka na język.
Była małym strumieniem,
jest wodospadem.
Wiła się jak jadowity wężyk...
Choć prawda w niej była...
niemiłym odpadem!

Po kilku dniach
wróciła do źródła.
Z małej szpileczki
powstała ognista szpada.
Stała się
niesamowicie cudna!
W kącie ukryła się
naga prawda...


Oskar Wizard


Czytany: 55 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: