eugmar. - URLOP .: Wierszoteka Ibki :.

URLOP
URLOP
Leżę na plaży,
brzuch mój się smaży,
a" wacek "się w slipach poci.
Laseczki w bikini
i innych mini,
w oczach przez nie się mąci.

Uf jak gorąco,
parówa też nocą,
a piwko jak lura ciepłe.
Są ryby z baru
i frytki prastare,
a ja się czuje jak w niebie.

Słoneczko nam świeci
wesoło wszystkim,
wiara się bawi w ukropie.
Już wóda cieknie
i piwo leci,
w pałę już dobrze kopie.

Tak ja se leżę
i w wolność wierzę
i lubo się pieczę w cieniu,
bo moja karnacja
jak biała nacja,
nie lubi się pocić po chmielu.

Urlop się kończy
i czas się już zbierać,
co dobre kończy się z czasem.
Znów do roboty
i znów świńskie lobby
obwiąże mą szyję lassem...

I tak jak co roku
robota cię goni
i dźwigasz pieprzony kierat,
więc zaiwaniasz
i dupkom się kłaniasz,
znów kasę na urlop zbierasz.

eugmar.(Marek Jaskowiak)

Czytany: 59 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ