Nocą...


niebo w srebrze mieni się
niczym witraż spojrzeniem pochłania
jak mroczny Ocean
nad którym świetliki błyszczą brokatem

król przestworzy uroku dodaje
wędrując dumnie wśród dusz uleciałych
z Nowym Rokiem

księżyc świeci do białego rana
wysoko na niebie
widzi słońce wschodzące
w żarze ognia piekielnego
(otoczone czarnym wielkim kołem)

tuż nad powierzchnią Ziemi
gorejące w krzyku czerwieni
wznosi się wyżej i wyżej
z radością słodką jak indiańskie lato
w pomarańczowym sadzie
nabiera złotego koloru

na błękicie nieba
księżyc nie zachodzi
tylko blednie i niknie
w słodkiej tajemnicy - 2011

Czytany: 39 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: