...w poemacie natury


jeszcze nie tak dawno,koło tygodnia
na polu łąkowym w zielonej trawie
roślinki małe były do chwastu podobne
krzyżowy stworzyły zagajniczek

przed wczoraj w wielkim kokonie
ukazały swój ciężar do dołu
dzisiaj rozkwitły z sercem otwartym
czerwone,różowe niczym usta dziewczyny
ciepłe jak poranne Słońce

już ma makowe pole wiatrem niesione
przy nich stokrotki w złocistym uśmiechu
wyrosły jak pannice w różowym promieniu
na anielskim licu przerastając niezapominajki

trzy lwie paszcze karłowe
rozgościły się przy różach
niczym tajne ognisko
które z czasem zapłonie

między wschodem a zachodem
wiatr czas wykorzystał
mając przy sobie boginię Ops
boginię urodzaju której nie ma
człowiek...

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: