Życzenia (Do słów tak wiele...)




Do słów tak wiele pragnę zebrać
drobiazgów, które są, jak promień
oświetlający wiosny cuda,
znajomą pieśnią pragnąc dobiec.

Dziś wzbiera zapach lip słodyczą,
więc niechaj ona w życie wsiąka,
finezją doprawiając radość,
zapominając zawsze o łzach.

Kredytem obdarz zaufania
dni, które biegną, pertraktując
z Tobą o uśmiech, o błysk spojrzeń,
o to, by móc marzeniem frunąć.

Trzeba Ci siły, by utrzymać
rzemienie dni w porządku karnym,
więc los niech moją prośbę spełni,
nektarem uczuć serce karmi.

Znasz prawdę, miłość jest jak słońce,
zamienia małe rzeczy w wielkie,
wartościowuje życia kształty,
jest bezwymiennym darem siebie.

I ciesz się chwilą, która obok
obdarza Cię spektaklem piękna,
czasami radą wesprze cicho
i możliwości uobecnia.
16.06.2016 r.

Czytany: 98 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: