Rdest


Tak samo potrzebny
jak igła od sosny,
czy chłodny wiatr,
co budzi dzwony katedr.

Na łąkach jest chwastem
z walcowatym kłosem,
gdzieś pomiędzy fantazją,
a przestrzeni pamięcią

W czerwonym atramencie
sączy z kłącza życie
i pąsowieje chwilami,
rozbudzony pełen powagi.

Kocha podmokłe polany
tworząc duże skupiska i kępy,
gdy zaznacza swój czas,
by wyśnić sen nocy letniej dla nas.

Aleksandra Baltissen

Czytany: 93 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: