Biec przed siebie




Biec przed siebie w stronę słońca
po piaszczystym brzegu morza.
Fala lekko stóp dotyka
i z powrotem cicho cofa.

Coś tam szepcze przy okazji,
poufałość jej jest znana.
Wielu powie, że to wszystko,
to jest najzwyklejszy banał.

Może tak. Nie będę przeczyć
lecz ten ktoś zapewne nie wie,
że się słońce dzieli ze mną
swoim blaskiem i swym niebem.

Czytany: 181 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: