IMIENINOWA MIŁOŚĆ
Takiego prezentu nie miałem od lat
przyjechała Margot by mi osłodzić ten dzień -
przez wiele lat nie czułem się fizycznie solenizantem
ukrywałem i udawałem że nie jestem Zygmuntem -
ostatecznie mam jeszcze dwa imiona: Jan i Anatol
tylko nie ten co szuka miliona prędzej zardzewiałej podkowy
żeby mi szczęścia w miłości nie brakowało.

Tak rzadko wysyłam wiersze na konkurs
i zdecydowałem do bydgoskiego Akantu jako XVI Agon Poetycki
a w majowym numerze niespodzianka - podany werdykt laureatów
jako wyróżnienie za wiersz (Na krawędzi wiersza w Neapolu) -
zatem szczęśliwie maj się zaczął...

Nie wymagam od życia wiele
wystarczy mi kilka gwiazd które spadają
do mego otwartego okna na parterze.

Czytany: 143 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ