Poranny spacer.


Złocą się myśli,
uczucia, nastroje.
Srebrzysta mgła
przytula westchnieniem.
Chwile poranne
są tak upojne...
Pieszczą zmysły
swym wyciszeniem.

Słodko smakuje
chwila ta cicha.
Nadzieja błękitem
nieba rozkwita.
Na horyzoncie
postać twa śliczna.
Wraz z tobą
radość przybywa.

Upojnie jest wtulić się
w ramiona.
Przyjemnie iść razem
w namiętnym przytuleniu.
Rozkosz czeka nas
niewysłowiona.
Marzę o pocałunku
ukradzeniu...


Oskar Wizard

Czytany: 261 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: