Maj...


a kiedy już tak tulisz w ramionach
wspaniale zapachem unosisz
jak nurt wody w akwenie życia
odpłynąć się chce bardziej zanurzyć

w naturalnym filtrowaniu
a może flirtowaniu oczu błękit odkryć
delikatną kurtyną uśmiechu
i esensją słodyczy jak Orzeł ulecieć pod niebo

tak bez zwątpienia w słoneczny dzień
przenikając ust klimatyzację
zanim wpadnę w zarośla jerzynowe
muszę złapać muchodławkę rajską

z cichym mlaśnięciem
faliście z radości pękając
skaczę w objęcia twoje
- Maju przestrzenie...
2013

Czytany: 143 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: