DZIESIĄTA NOC MINĘŁA
Rozmarzyłem trochę o tak po południu
nie tylko o tobie choć jesteś najważniejsza
ale i o wiośnie która idzie małymi krokami
by rozkwitła ta przyrodnicza kraina Ustki.

Muszę być dokładny by nie skaleczyć
twej delikatnej duszy nie tylko przy różach
rozłąka która trwa w obiekcie fotografii
jakby cienie stąpały w sosnowych modlitwach.

Wiem że muszę poczekać i gwiazdy liczyć
ostentacyjnie przejść kapryśne pogody
zmieniam kapelusze i płaszcze zmieniam
idąc z nawarstwieniem nut przyszłości.

Czytany: 117 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ