Kapryśna Wena i Byki.


Zaniemógł poeta
na poletku twórczości.
Choć wiosna była piękna
tego roku...
Ileż można pisać
na nowo o miłości?
Ileż wychwytywać
wiosennego uroku?

Na domiar złego byki
w wierszach się pojawiły.
Już nie ten wzrok
i zbyt zniszczona klawiatura...
A jeszcze niedawno utwory
jak kury się mnożyły...
Kolejny rym
jak tania kiełbasa
a nie konfitura...

Oddał więc Muzie serce
i oddech ostatni...
Lecz ona wzięła wszystko,
co w nim pozostało...
Wzruszona dała mu bukiet
tematów dostatni...
W ten sposób
tysiąc nowych wierszy
powstało!


Oskar Wizard

Czytany: 243 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: