Ciągle przed nami...


szept serca rozpala smakiem słodyczy
oddech świeżość niesie uśmiech potoku
barwą słoneczną porywa do światła oczy

zamykać ich nie muszę by zobaczyć
dzień wypełniony po brzegi
zanim zielone wstążki opadną na ramiona

nienasycene piękno unosi nocą
wśród roziskszonych gwiazd
nutka wiatru kołysze ciszę pogłębia

temu mogę się oddać zawsze kiedy chcę
aż wodospad srebra zamknie oczy
i z głębi duszy szepnę Kocham Cię

szczęście
w deszczu skosztujesz ust moich
2012

Czytany: 124 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: