STANISŁAW GROCHOWIAK NIE ŚPI...
Jestem pewny że na wzgórzu będąc
pisze następny wiersz do książki.

Spaceruje warszawskimi ulicami wieczorem
tam gdzie bywał zagląda choćby do Flisa.

Przy nim Zbigniew Jerzyna i Roman Śliwonik -
trzej muszkieterowie w szatach poezji.

Ale jest okrężna droga by do nich podejść
podać rękę i kielicha z nimi wypić...

Gustowanie w ramach liryki i przyjaźni -
książki niczym ptaki obłoki dotykają.

I widzę ich uśmiechniętych - akurat
Stanisław Grochowiak deklamuje wiersz.

A ja jego uczeń w Szkole Aniołów
uczę się jak pisać dobre wiersze.

Bo wiersz to modlitwa - to echo
które powraca lotem jaskółki.

Czytany: 144 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ